Kiedy ogarnęłam się do stanu zwanego przeze mnie ., OK '' , odważyłam się wyjść do ludzi . W drodze do kuchni nadepnęłam na pare sztuk chipsów .
-Jest tu kto ? - zawołałam . Niestety na darmo , mieszkanie było puste .
Szybko ubrałam sukienkę od Channel , kupioną jeszcze na jesiennej wyprzedaży . Zadzwoniłam po taksówkę i w mgnieniu oka byłam już w miejskiej galerii . Wzięłam ze sobą aparat fotograficzny , którym wczoraj robiłam zdjęcia . Mijając parę sklepów , weszłam do Zoom'a - centrum technologii i wywołałam parę zdjęć . Tradycyjnie przypnę je sobie na ścianie . Oto kilka z nich ;) A teraz idę na dużą latte ! ;P


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz