- Nic mi nie jest . - powiedziałam leżąc w łóżku w samej koszulce i krótkich spodenkach .
- kto to był ? - Will oczekiwał odpowiedzi .
- Stary znajomy - jęknęłam z pogardą .
Potem William wyciągnął z plecaka flaszkę i napiliśmy się . Opowiedziałam mu cała ta dziwną historię , trochę majacząc .Dawno nie piłam tak dużo . Na szczęście jutro nie mam żadnej sesji , spotkania . Jest sobota .
Will z każdym kieliszkiem przybliżał się do mnie . Potem już nawet stykaliśmy się nogami i polewaliśmy kolejne kieliszki . Przy dziesiątym usnęłam jak dziecko .
ja na kanapie , kiedy tłumaczyłam się Will'owi .
Obudziłam się o godzinie 4.20 w nocy . Ku mojemu zdziwieniu Will leżał obok mnie , przykryty tą samą kołdrą . Spojrzałam szybko pod nią , ale na szczęście byłam ubrana .
Chłopak wyglądał jeszcze piękniej , gdy spał . Nie miał na sobie koszulki . Ukradkiem pamięci , wiem , że było mu gorąco i ściągnął ją .
Wlepiam tę sekretną fotkę . Mam nadzieję , że jeszcze nie raz znajdziemy się w takiej sytuacji .. ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz