30.05.2013

Prawie ...

 Doprowadziłam się do porządku , choć podkowy pod oczami i ślady szarpaniny bardzo się uwydatniły .
- Hej - ujrzałam w odbiciu szyby przystojniaka .
- O , cześć - odwróciłam się .
- Spałem tu ?
- Yy , tak . Przepraszam cię , że w ogóle wciągnęłam cię w całą tą sytuację . - Usiedliśmy na kanapie.
- Dla mnie ważne jest twoje bezpieczeństwo . - zarumieniłam się .
- Co ... się z nim stało ? - zapytałam nieśmiało .
- Z kim ? Z tym facetem ? - pokiwałam głowa twierdząco - dostał parę razy . należało mu się . Nie znoszę mężczyzn , którzy krzywdzą kobiety - wziął moją rękę i dotknął poszarpań . - Nie martw się , jeszcze żyje . - zażartował .
- Dziękuję ci bardzo . Gdyby nie ty .. - urwałam - Zgwałciłby mnie . -Chłopak popatrzył prosto w moje załzawione oczy . Przysunął się do mnie i przytulił mocno .
- Już nigdy się do ciebie nie zbliży - obiecał .
Spojrzałam na niego z ciepłem . Poczułam szybkie bicie swojego serca . Nasze twarze zbliżyły się do siebie .
- Jestem - drzwi do pokoju otworzyły się . Jessica stała w nich zalana . Odskoczyłam od Will'a napięcie . Nie doszło do pocałunku . Cholera ..





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz