30.05.2013

Boże , zmiłuj się nade mną !

Po lekcjach wyszłam na zewnątrz , aby zaczerpnąć powietrza . Jessica poszła na lunch ze swoim nowym chłopakiem . Zostałam sama .
Sprawdzając pocztę e-mail poczułam znajomą woń perfum . Tylko skąd ją znałam ?
Obróciłam się za siebie w niepewności . Nikogo nie było . Wzruszyłam ramionami i z powrotem zajęłam dawną pozycję .
Nagle poczułam silne kucie w dłoni . Ktoś ją trzymał , wbijając w nią palce . Był to mężczyzna . Spojrzałam w jego prawie że czarne oczy i z przerażeniem zaczęłam się wyrywać . Zacisnął ręce jeszcze głośniej . Krzyknęłam , ale stłumił odgłos zamykając mi usta dłonią .
- Zostaw ! - pisnęłam .
Był to Mike Norrey . Spotkałam go na swojej drodze rok temu . Chodziliśmy ze sobą , ale poznałam innego chłopaka , i zerwałam z nim . Mścił się na mnie przez kilka dobrych tygodni .
- Przyszedłem po ciebie . Kocham cię jak za dawnych lat . Rozumiesz ? - zapytał przyciskając mnie do muru . W pobliżu szkoły nie było nikogo .
- Nie kocham cię , idioto ! - warknęłam . Pocałował mnie namiętnie . Uderzyłam go w twarz . - Jesteś wariatem !


- Pamiętasz tamtą noc ? - jego lśniące włosy zakryły moją twarz .
- To było najgorsze , co zrobiłam ! Pokochałam cię .  To był ogromny błąd ! - szarpnął mnie za rękę . Znów .
- Zostaw ją , gościu ! - poczułam nagłą ulgę , wolność . Leżałam pod murem .
 Mike oderwał się ode mnie dając wolną przestrzeń . Przez rozmazany obraz widziałam jak bije się z jakimś mężczyzną . Poczułam  smak krwi na języku i mocne wkłucia w skórze na obydwu rękach i szyi .
- Nic ci nie jest ? - usłyszałam niewyraźnie . Rozbolała mnie głowa .
Ktoś wziął mnie na ręce i zaniósł do pokoju w akademiku . Załzawionymi oczami ujrzałam , swojego wybawce , Will'a.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz