Wracając do Will'a . Cała ta historia jest trochę mało wiarygodna . Spotkanie po dziesięciu latach , nie należy do sytuacji codziennych . Wczoraj siedziałam z nim do późna , siedzieliśmy na schodach , przed akademikiem . Był szczery , błyskotliwy , dobrze wychowany - jak za dawnych lat . Z tego co mówił jego ojciec też się nie zmienił . Znów zaczęłam mu ufać , poczułam , że to ten sam Will , który był moim najlepszym przyjacielem .
Kiedy zaczęliśmy rozmawiać o dzieciństwie , przypomniałam sobie , że lubił robić mi zdjęcia . Poszłam więc z nim do domu , gdzie miał stare albumy . Zrobiłam kilka ujęć telefonem , aby pokazać wam , jak dobrze się ze sobą bawiliśmy ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz